Są miejsca, których nie trzeba przedstawiać adresem. Wystarczy fragment fasady, charakterystyczny szyld albo kolor markizy, aby rozpoznać je natychmiast.
Kranzler Eck przy berlińskim Kurfürstendammie należy właśnie do takich miejsc. Okrągły pawilon, czerwono-białe pasy i rozciągnięty nad dachem napis przez dziesięciolecia tworzyły jeden z najbardziej czytelnych znaków zachodniego Berlina. Teraz ten obraz zaczyna się zmieniać.
Ikona przed remontem
Dolne kondygnacje budynku zostały zasłonięte czarno-czerwoną grafiką. Jej ukośne pasy nie próbują udawać gotowej architektury. Informują, że miejsce znalazło się pomiędzy wcześniejszym a przyszłym sposobem funkcjonowania.
Co ciekawe, zastosowany motyw nie jest przypadkowy. Powtarza kolory historycznych markiz, ale zmienia ich rytm. Spokojne, regularne pasy zostają powiększone, przełamane i ułożone pod różnymi kątami. Ornament charakterystyczny dla kawiarni staje się współczesną grafiką miejską.
Nad tymczasową osłoną nadal znajduje się dobrze znana rotunda. Wygląda tak, jakby dawne Kranzler Eck obserwowało przygotowania do własnej kolejnej odsłony.
Podobnie jak w tekście Miasto w rusztowaniu, także tutaj etap przejściowy tworzy własną, nieplanowaną kompozycję.
Czy można odnawiać miejski symbol?
Remont rozpoznawalnego budynku zawsze wykracza poza sprawy techniczne. Dotyczy również pamięci miejsca. Trzeba zdecydować, które elementy należy zachować, którym przywrócić pierwotne znaczenie, a gdzie można wprowadzić nową funkcję.
Obecna przebudowa ma ponownie otworzyć kompleks w stronę skrzyżowania Kurfürstendamm i Joachimsthaler Straße. Publicznie dostępne mają stać się balkony, rotunda ma odzyskać funkcję gastronomiczną, a na dachach planowana jest zieleń i nowe przestrzenie wypoczynku. Zakończenie prac zapowiadane jest na koniec 2026 roku.
Najważniejsze pytanie nie brzmi więc, czy Kranzler Eck się zmieni. Miasta zawsze się zmieniają. Ciekawsze jest to, czy po remoncie nadal rozpoznamy w nim miejsce, które nie potrzebowało adresu.
Miasto zmienia się również wtedy, gdy jeszcze niczego nie ukończono. Zobacz pozostałe obserwacje z cyklu Wzorce miejskiej estetyki