Slow Note – krzesło w tymianku

Czerwone krzesło inspirowane modelem Thonet z siedziskiem z plecionki wiedeńskiej stojące wśród kwitnącego tymianku i polnych kwiatów

Niektóre przedmioty najpiękniej wyglądają nie wtedy, gdy stoją w salonie, ale wtedy, gdy na chwilę wracają do natury.

To czerwone krzesło z plecionką wiedeńską mogłoby stać w eleganckiej jadalni, kawiarni albo designerskim apartamencie. Tymczasem stoi w kwitnącym tymianku. Wśród owadów, traw i drobnych kwiatów, które nie wiedzą nic o trendach wnętrzarskich.

I właśnie dlatego ten obraz zatrzymuje.

Dziś wiele przedmiotów projektuje się tak, aby szybko zastąpiły je kolejne. Nowe modele, nowe kolekcje, nowe kolory. Krzesła gięte są wyjątkiem. Od ponad stu lat ich forma pozostaje niemal niezmienna. Nie dlatego, że nie umiemy wymyślić niczego nowego. Dlatego, że pewne rozwiązania po prostu nie wymagają poprawiania.

Drewno, naturalna plecionka i ludzka ręka. To wystarczyło kiedyś i często wystarcza również dziś.

Slow living nie oznacza rezygnacji z pięknych rzeczy. Oznacza wybieranie takich rzeczy, które zostaną z nami na dłużej. Takich, które można odnowić zamiast wyrzucić. Naprawić zamiast zastąpić. Takich, które starzeją się godnie.

Patrząc na to krzesło wśród kwiatów, trudno nie pomyśleć, że dobre wzornictwo przypomina naturę bardziej, niż nam się wydaje. Nie krzyczy. Nie próbuje zwrócić na siebie uwagi za wszelką cenę. Po prostu jest.

I właśnie dlatego zostaje z nami na lata.

Może slow design zaczyna się wtedy, gdy przestajemy pytać, co kupić następne, a zaczynamy dostrzegać wartość tego, co już mamy.

Telefon do świata, którego już nie ma

Telefon do świata, którego już nie ma

Jeszcze kilkanaście lat temu był niezbędnym elementem miejskiej infrastruktury. Dziś automat telefoniczny stał się reliktem…

Atlas wzorców (07/12): PROPORCJA

Atlas wzorców (07/12): PROPORCJA

Skąd wiemy, że coś jest za duże, za małe albo dokładnie takie, jak powinno być?…