Niektóre miejsca w mieście trzeba najpierw odnaleźć. Ukrywają się za fasadami, wewnątrz bram i podwórek, poza głównym nurtem ulicy. Tak jest na dziedzińcu kamienicy Braci Jabłkowskich przy Chmielnej 21 w Warszawie.
Na wysokiej ścianie unosi się czerwony tramwaj podwieszony pod ogromnym balonem. Nie jedzie po torach i nie należy do codziennego ruchu miasta. Dzięki wykorzystaniu perspektywy wygląda tak, jakby za chwilę miał wyjechać ze ściany wprost nad głowy stojących na podwórzu ludzi.
Trudno go zobaczyć, nie podnosząc wzroku. I właśnie w tym geście kryje się najciekawsza cecha tej realizacji.
Dawna wizja przyszłości
Mural zatytułowany „Warszawa w przyszłości” został zainspirowany pocztówkami z początku XX wieku. Przedstawiały one futurystyczną stolicę pełną sterowców, napowietrznych kolei i latających tramwajów.
Dzisiaj te wyobrażenia nie opowiadają już o przyszłości. Są raczej świadectwem tego, jak odważnie potrafiono o niej marzyć.
Czerwony wagon z napisem „Bracia Jabłkowscy” łączy tę dawną fantazję z historią miejsca. Nie jest jednak pomnikiem ani historyczną rekonstrukcją. Przeszłość powraca tu w lekkiej, nieco surrealistycznej formie — jako część współczesnego życia miasta.
Podwórze, które prowadzi wzrok
Siła muralu wynika nie tylko z przedstawienia, lecz także z przestrzeni, w której powstał. Wąskie podwórze otoczone wysokimi elewacjami działa jak naturalna rama. Rytm okien i pionowe proporcje ścian kierują spojrzenie ku górze.
Mural nie został więc jedynie dodany do budynku. Wykorzystuje jego architekturę i zmienia sposób, w jaki odbieramy całe miejsce. Zwyczajne podwórze staje się miejską sceną, a pusta ściana — wejściem do świata wyobraźni.
To dobry wzorzec miejskiej estetyki: sztuka nie musi dominować nad przestrzenią, aby całkowicie odmienić jej znaczenie. Najciekawsze realizacje wyrastają z charakteru miejsca i pozwalają zobaczyć je na nowo.
Latający tramwaj przy Chmielnej przypomina o jeszcze jednej rzeczy. Miasto znajduje się nie tylko przed nami i wokół nas.
Czasem warto poszukać go także nad głową.
Czy wiecie, że…
Numer 21 umieszczony na czerwonym tramwaju nawiązuje do adresu dziedzińca przy ulicy Chmielnej 21. Koncepcję muralu stworzył architekt Piotr Glegoła, a realizacją zajęło się Good Looking Studio.